PIŚMIENIDŁO

opinio communis

  • bezprawie

    dziś na konferencji prasowej ABW padło stwierdzenie iz agenci ABW zatrzymując dziennikarzy nie musieli się legitymować!!!
    Gdyby za rządów PiS tak zatrzymano dziennikarzy to podniósł by się ogromny lament. Zamach na demokrację, państwo policyjne etc...
    dzis ci "obrońcy" demokracji twierdzą, ze ABW postąpiła słusznie. Ot, taki rechot historii.
    wkraczanie do domów dziennikarzy, kazanie im się rozbierać... metody zastraszania? oczywiście i to POd szyldem
    "oby wszystkim żyło się lepiej"
  • Igrzyska po Polsku

    Nie ma transmisji w TVP, nie ma pracy posłów.
    To, że telewizja jest potegą wiadomo, ale mało kto zdaje sobie sprawę jak wielką.
    Sejmowa komisja śledcza badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy przerwała przesłuchanie katowickiego prokuratora Marka Wójcika tylko dlatego, że TVP przerwała transmisję obrad.
  • ...Zaczyna być śmieszniej niż bywało za PiS-u ?

    jan3211 15.05.08, 16:12
    To zaczyna znowu przypominać parodię przedstawienia "Cobra" w wydaniu rządu "liberalnego" Platformy przy milczeniu mumi egipskiej z PSL-u ? »
  • tanie państwo

    Za wojaże premiera zapłacimy 1,6 miliona! Albo i więcej! Pardon
  • BOLEK-mordo ty moja

  • POsady dla znajomych

    Prezydent Warszawy obiecywała, że żadnego kolesiostwa w rządzonym przez nią ratuszu nie będzie. Jednak grupa jej zaufanych wygrywa systematycznie konkursy na stanowiska w ratuszu. Ustawiono je tak, by osoby spoza urzędu nie miały szans
    GW
  • Rozważania

    Nie jestem prawnikiem, ale prawo polega zazwyczaj na zakazie. Jeśli prawo coś ci nakazuje możesz tego nakazu nie wykonać. Paweł Wroński

    Większość inteligentów to konformiści Prof. Andrzej Nowak, wykładowca UJ, red. naczelny dwumiesięcznika "Arcana"

    Intelektualiści! Więcej pokory Ryszard Legutko, profesor filozofii, wicemarszałek Senatu

    IV RP to nie moje państwo Jacek Żakowski

    Protestują dziennikarskie primadonny Paweł Śpiewak

    Lustracja nie boli Krzysztof Czabański

    Łamanie dziennikarskich sumień Paweł Wroński

    Z dedykacją dla Jacka Żakowskiego Kataryna

    Michnik czyli wykluczenie Maria Szerszeń

    Za co lubię IV RP Tomasz Lis

    Politycy przeciw polskiej racji stanu Igor Janke

TRAKTAT LIZBONSKI to tez KONSTYTUCJA, CZY tez NIE ?

Opublikował/a A.W. w dniu marzec 30, 2008

Ilu to uczonych mężów zgubiła głupota a wiedza na nic im się nie przydała. Ali Ibn Abi Talib

1

KTO MA SLUSZNA RACJE ?

Polski Sejm nadal debatuje tresc postanowien Traktatu Lizbonskiego i nalezy mniemac, ze po bez mala miesiacu tych
„debat”, wiekszosc poslow zdazyla przeczytac ten tekst a 159 poslow zrozumialo wreszcie, ze
traktat jest niczym innym a tylko dawno temu odrzucona Konstytucja Unii
Europejskiej, wciskana teraz ludziom juz nie przez glowy a znacznie inna metoda – tzw. „tylnych drzwi”.

Nadal nie jest prowadzona, w sposob otwarty, dyskusja miedzy parlamentarzystami, ktorzy wzieli ochoczo na siebie ciezar
ratyfikacji traktatu a obywatelami Polski, ktorzy sa ponoc reprezentowani w Sejmie przez tychze poslow.

Nie przeczytalem nigdzie i nie uslyszalem tez w zadnym „dzienniku” TV, czy tez radio o zorganizowaniu „spotkania konsultacyjnego z wyborcami” przez chociazby jednego posla.

A przeciez jest to wlasciwa droga demokracji parlamentarnej – konsultacje z elektoratem przed podjeciem waznych decyzji. Nikt chyba nie zaprzeczy, nawet premier D.Tusk – najwiekszy euroentuzjasta i proponent Traktatu w Polsce, ze Traktat Lizbonski nie jest istotny dla przyszlosci Polski?

Dlaczego wiec poslowie unikaja kontaktow z wyborcami?

Dlaczego srednia ich reakcji na wysylane do nich listy i E-maile jest na poziomie 2 % ?

 

Niektorzy z poslow, jak chociazby posel P.J.Stawiarski, czy tez posel W.Wilk ignoruja calkowicie wysylane do nich, przez wyborcow z ich okregu wyborczego apele a jedynie kloca sie miedzy soba artykulami swych sekretarzy, kto i dlaczego nie zostal zaproszony na te, czy inna impreze „ku czci”, czy tez „ z ramnienia” i kto popelnil taki, czy inny blad ortograficzny na stronie internetowej.

Spektakl w rezyserii D.Tuska ze sceny GW grany na deskach malego teatru w Krasniku?

Tak wyglada.

Dlaczego poslowie nie organizuja spotkan konsultacyjnych ze swoimi wyborcami i nie dyskutuja z nimi postanowien tego
Traktatu? Czyzby obawiali sie, ze otrzymaja inna instrukcje od elektoratu, przeciwna do tego, jak oni sami zamierzaja glosowac?

 

Więcej możemy przeczytać tutaj

 

 

Odpowiedzi: 8 do “TRAKTAT LIZBONSKI to tez KONSTYTUCJA, CZY tez NIE ?”

  1. vertok Powiedział/a::

    A.W>Dlaczego poslowie nie organizuja spotkan konsultacyjnych ze swoimi wyborcami i nie dyskutuja z nimi postanowien tego
    Traktatu? Czyzby obawiali sie, ze otrzymaja inna instrukcje od elektoratu, przeciwna do tego, jak oni sami zamierzaja glosowac?

    Spotkania konsultacyjne czyli wiódł ślepy kulawego. Poza tym idę o zakład, że elektorat nie przemówi jednomyślnie. W końcu jest hmm “ciałem zbiorowym”

  2. Ryszard Kusmierczyk - Windsor Powiedział/a::

    Vertok;
    Stawiasz woz przed koniem.
    Problem jest nie w tym, jak sie wypowie elektorat. Zostaw to elektoratowi ku jego zgryzocie, czy tez radosci.

    Problem jest w tym, ze podstawowe tenets demokracji sa lamane przez poslow.

    To jest problem braku demokracji.
    Mamy do czynienia z zagrabieniem wladzy przez grupe przestepcza zorganizowana wlasnie w tym celu.
    Mam nadzieje, ze dozyjemy tego czasu, gdy im beda czytac wyroki.

    To samo- wedlug tej samej linii myslenia, jak Twoja, postapil Sejm nie oglaszajac referendum nad traktatem.

    Ich argument byl jaki ?
    Taki sam, jak Twoj - niewiazacy wynik referendum - niejednoglosnosc, czy tez niejednoznacznosc.

    W jednym z artykulow udowodnilem, ze bylo to kolejne klamstwo Tuska i jego grupy, gdyz prawo przewiduje i taka ewentualnosc i ma na to rozwiazanie.

    Oni tego jednak referendum nie chcieli.
    Zobacz jak sie szybko dogaduja w Jalcie- przepraszam w Juracie.

    Wiesz dlaczego ?
    Bo juz prawie zostalo zebranych 500 tysiecy podpisow pod petycja o referendum.
    Jak 500 tysiecy podpisow zostanie zebranych nie beda mieli wyjscia, chyba ze zlamia Konstytucje, jak kiedys zlamal Konstytucje Jaruzelski z tym stanem wojennym.

    Czy zlozyles swoj podpis pod ta deklaracja o referendum ?

    Czy jest prowadzona taka akcja w Krasniku ?

  3. zxc Powiedział/a::

    jesteś jębniety, PiSiorku.

  4. vertok Powiedział/a::

    Panie Ryszardzie problem w tym, że ja sam jestem zwolennikiem referendum. Bowiem tak istotne zmiany jakie wprowadza traktat vel konstytucja powinny być zaakceptowane przez suwerena. Uważam tylko, że “spotkania konsultacyjne” z posłami nic by nie dały [bo posłowie jeszcze mniej wiedzą o tym traktacie od wyborców].
    Referendum tak. Konsultacje nie. Ot i cała filozofia.

    Ryszard Kuśmierczyk>Jak 500 tysiecy podpisow zostanie zebranych nie beda mieli wyjscia, chyba ze zlamia Konstytucje, jak kiedys zlamal Konstytucje Jaruzelski z tym stanem wojennym.

    Będą mieli wyjście. W zasadzie już je mają, jutro głosowanie nad ustawą zezwalającą prezydentowi na ratyfikację.
    A poza tym w myśl art. 63 ust. 1 ustawy o referendum ogólnokrajowym Sejm może [a więc nie musi] postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 000 osób mających prawo udziału w referendum.
    To raz. A dwa. Referendum [zgodnie z art. 90 ust. 3 Konstytucji] jest tylko jedną z możliwości [i to na dodatek stojącą na "drugim" miejscu] do uzyskania zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej “unijnej”. Pierwszoplanową metodą jest jednak ustawa Sejmu [art. 90 ust. 2 Konstytucji].
    To tyle. Też mi przykro, że nie będzie referendum, ale wszystko w tej materii jest lege artis [może nie jest tu dochowany duch prawa, który jednak suwerena-Naród stawia na pierwszym miejscu, ale litera prawa zachowana jest z pewnością].

  5. Ryszard Kusmierczyk - Windsor Powiedział/a::

    Nie jest istotne, czy te spotkania przynioslyby zmiane nastawienia posla, czy nie. Istotne w tym, co pisalem jest to, ze tych spotkan nie ma, czyli zasady reprezentacji parlamentarnej nie sa przestrzegane przez tych poslow.
    Prosze zobaczyc, ze maja ci poslowie czas na spotkania z obcokrajowymi sodomistami a nie maja czasu na spotkania z obywatelami Polski, z ich wyborcami.
    Nie odpowiadaja na kierowane do nich listy i opinie.
    To tez jest wielki problem, skladajacy sie na cala te atmosfere halloweenu polskiego, jak to okreslilem w jednym z artykulow.
    Poslowie udaja bowiem, ze sa demokratami, ze sluza wyborcom, skladaja nawet przysiegi na obrone suwerennosci i co robia? Lamia wszystkie dane przyrzeczenia i przysiegi.
    Obywatele tez, udaja ze im na Polsce zalezy ale to tylko tak na wierzchu wyglada i od swieta w kosciele albo gdy zyl jeszcze Papiez.

    I, tak widze, to mial Pan na mysli argumentujac, ze takie spotkania nie maja sensu.

    Poki jednak pilka w grze, jak mawial K.Gorski.
    To, ze trzystu kilkudziesieciu targowiczan podniesie reke azeby pozbawic Polske jej suwerennosci, to jeszcze nie koniec “gry”.
    Jest jeszcze senat.
    A w senacie tez frakcja otwarcie zdradziecka dla Polski nie ma wymaganej 2/3 wiekszosci.
    Biorac pod uwage to, ze senat jest mniejszy zachodzi nadzieja, ze jest tak mniej przezartych do cna tym syfilisem moralnej i duchowej zgnilizny.

    W miedzyczasie trzeba wiec dokonczyc akcje zbierania podpisow pod wnioskiem o referendum.
    Trzeba uruchomic wszelkie mozliwe drogi dojscia do ludzi i przekonania ich do zlozenia podpisu pod tym wnioskiem.

    My, tutaj w Kanadzie a podobnie jest w Stanach i innych krajach, gdzie mieszkaja Polacy, organizujemy te akcje i wysylamy te listy do prowadzacych te akcje europoslow Tomczaka i Krupy.
    Glowny jednak obowiazek spoczywa na Polakach mieszkajacych w Polsce.
    Podaje adres strony internetowej Naszego Dziennika, gdzie jest zamieszczony formularz.
    http://www.naszdziennik.pl/dodatek/traktat.pdf

    Jak Pan mysli, dlaczego oni- targowiczanie sie spiesza ?
    Przeciez jeszcze trzy dni temu mieli obradowac nad traktatem 12 kwietnia. teraz chca w Prima Aprilis zrobic z Polakow i z Polski wielki zart.
    Oni beda sie z tego zartu smiac- zobaczycie w telewizji, jak beda bic brawo po sprzedaniu Polski.
    Oni boja sie, ze Polacy zdazyliby przed 12 kwietnia zebrac te 500 tysiecy glosow.

    Jeszcze jedna uwaga. Skoro teraz Polacy nie moga zebrac tak szybko 500 tysiecy glosow, to jak Pan mysli, jakie beda szanse wedlug nowego prawa europejskiego zebrac milion podpisow i to w znaczacej ilosci panstw ? - ZADNA

    Pozdrawiam

    Jeszcze Polska nie zginela !

  6. M.Sz. Powiedział/a::

    Panowie,
    W kilku miejscach pojawia się nazwisko posła J. Stawiarskiego, czuję więc, jako osoba związana z posłem, potrzebę wyjaśnienia pewnych kwestii. Pragnę raz jeszcze podkreślić, że czuję potrzebę… nie mam bowiem takiego obowiązku. Nie zostałem do tego zobowiązany przez posła i zdaję sobie sprawę z tego, że może mu się, to co napiszę, nawet nie podobać, a jednak zaryzykuję…
    Polityka to jest sztuka zawierania kompromisu… to, że tak napisałem nie oznacza, że to zaraz popieram, jedynie stwierdzam, iż tak jest…
    Teraz posłużę się przykładami z mojego życia publicznego. Po raz pierwszy radnym zostałem w roku 1994. Nie znałem pojęcia kompromis, często było tak, że sam głosowałem przeciwko jakiejś uchwale. Byłem na marginesie rady, miałem oczywiście czyste sumienie, ale każda moja inicjatywa, nawet najlepsza, były odrzucana…
    Po raz kolejny radnym byłem w latach 2002-2006. Nieco zmieniłem podejście do wykonywania mandatu. Pojawił się też kompromis i współpraca z grupą radnych. Dzięki temu udało się wiele, wiele załatwić. Jako grupa radnych dokonaliśmy m.in. zmiany przedstawicieli rady w Strefie Usług Komunalnych w Kraśniku, co zaowocowało wykryciem gigantycznych brudów. Andrzej najlepiej wie jaki musieliśmy zawrzeć kompromis, żeby doszło do wejścia nowych ludzi do SUK. Trzeba było wybrać na przewodniczącego rady wrednego komucha Członkę.
    PANOWIE, GRA SIĘ TAK JAK PRZECIWNIK POZWALA!
    Wystartujcie panowie w wyborach samorządowych lub parlamentarnych, wejdzie w tamten świat i później porozmawiamy na temat głosowań, itd… Śni Wam się (mnie także) idealne państwo, w którym prawda skupia wokół siebie większość. Panowie, to jest sen…

    I jeszcze jedna sprawa, chodzi o informowanie o tym, że ktoś kogoś nie zaprosił albo zaprosił… Jeżeli przez dwa lata pewna grupa ludzi wtłaczała kraśniczanom w głowy informację, że poseł Stawiarski nic nie robi, nie jest aktywny, to teraz przez pewien okres trzeba pokazywać, że POrąbni ludzie kłamią!

    A.W. wydaje mi się, że bardziej chodzi o to, że pan poseł nie odpowiadał na e-maile, faksy……

  7. M.Sz. Powiedział/a::

    Wypowiedź powyżej jest mojego autorstwa, zniknął mój identyfikator…

    A.W. zapewne pan go nie wpisał. Poprawiłem.

  8. bazyl Powiedział/a::

    Tak też przypuszczałem panie Asystencie, nic nie szkodzi mnie się też takie rzeczy zdarzają.

    Miarkując po artykule o wyższości kompromisów kompromisów nad fundamentalizmem kołtuńskim mniemam że mogę prosić p.Asystenta o uścisk dłoni pana posła za traktat, a jest za co, jak powiedział jeden z posłów PiS zrobiliśmy z siebie głupków, no bo przecież wszyscy wiemy że nie chodziło o te dodatkowe zapisy.
    Szkoda tylko że nie tak jak prezes Jarek 4 X za a tylko 2 x za

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>