Czytelnicy piszą:”Traktat Lizboński a Wiara i Rozsadek”
Opublikował/a A.W. w dniu marzec 26, 2008
Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi - a niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale i bardzo kosztownym. Józef Piłsudski (1867 - 1935)

www.dw-world.de
Stowarzyszenie „ Fides et Ratio”, Krakow
Szanowni Państwo
Dziękuje za życzenia świąteczne i za pamięć.
proszę tez o przekazanie moich slow podzięki ab imo
pectore Czcigodnemu Księdzu profesorowi Józefowi Pyrkowi za świadectwo
dawane prawdzie i za słowa nadziei – słowa mające źródło w pieśni Wielkanocnej
„Otrzyjcie już łzy plączący…”.
Jakze inaczej brzmia slowa rozsadku dyktowanego wielka
troska o Polske, wypowiedziane ustami czcigodnego Ksiedza Profesora w „Drugim
Liscie do Sejmu i sprawujacych wladze w Polsce”, w porownaniu do slow
wypowiedzianych przez
Abpa. Tadeusza Goclowskiego w wywiadzie udzielonym pani M.
Olejnik z radia „Zet” w dniu 21 marca br., iz czasami zastanawiam sie nad tym,
czy JESZCZE jestesmy jedno „ A Ja dałem im chwałę,
którą mi dałeś, aby byli jedno, …. (Jan 17,22-23).
List Ksiedza prof. J.Pyrka zamiescilem na stronie blogu “
Pismienidlo”.
http://andrzejwegrzyn.wordpress.com/2008/03/19/czytelnicy-pisza/#comment-8231
Jest tam sporo artykulow i apeli, ktore rowniez i tam
zamiescilem, starajac sie wyjasnic Rodakom sprawy zwiazane z ratyfikacja
traktatu lizbonskiego.
Robie to, gdyz widzac zlo a nie ostrzegajac przed nim moich
Rodakow, popelnilbym grzech zaniechania.
W rodzinnym Krasniku bylem wsrod zalozycieli NSZZ
Solidarnosc, pozniej, w 1983 wyemigrowalem ale nigdy nie wylaczylem sie z tego,
co stanowi o mojej Ojczyznie.
Na emigracji staralem sie i nadal to czynie, w miare sil,
pracowac dla i z tej Amor Patriae.
Boli mnie to, mimo 25 juz lat na emigracji, jak rodacy
beztrosko przegrywaja - na wlasne zyczenie- to, za co, na przestrzeni wiekow,
tylu Polakow oddalo swe zycie.
Oddaja Polskosc, oddaja wolnosc.
Ale z drugiej strony, czy obecne trzy pokolenia
mieszkajacych na terenie Polski zdaja sobie sprawe z tego, co traca?
Obawiam sie, sadzac po reakcji niektorych, na chociazby
wspomnianym forum ‘Pismienidlo”, ze niestety, nie zdaja sobie sprawy ze
smiertelnego zagrozenia dla Polski.
W jednym z Apeli do poslow PiS zawarlem taka oto mysl :
„ Gdy w 1920 roku suwerennosc Polski byla w smiertelnym niebezpieczenstwie,
wrogowie suwerennej Polski dotarli na przedmiescia stolicy Polski - Warszawy.
Dzisiaj, 12 marca 2008 roku,
wrogowie suwerennej Polski sa juz w centrum Warszawy !
Wrogowie suwerennej Polski sa na
tej samej Sali Sejmowej Rzeczypospolitej Polskiej
Co i Wy Poslowie z klubu Prawa i
Sprawiedliwosci !
TRZEBA NAM DRUGIEGO CUDU NAD WISLA
bo suwerenna Polska znalazla sie w jeszcze wiekszym
niebezpieczenstwie,
niz wtedy, w 1920 roku.”
Twierdze tak, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze mamy do
czynienia z drugim, czy tez trzecim pokoleniem, ktore zostalo wychowane w
warunkach zniewolenia duchowego.
O ile bowiem siedem pokolen okresu bezpanstwowosci Polski,
jakim byl okres zaborow, doswiadczylo wielkiego zniewolenia ekonomicznego,
kulturowego i fizycznego, jednak nie bylo obiektem tak silnego ataku sil
zniewalajacych w sensie duchowym, jakim byl okres 45-lat panowania w Polsce idei
komunizmu i sowietyzmu.
O ile spoleczenstwo Polski bylo duchowo przygotowane na
powrot panstwowosci suwerennej Polski w 1918 roku, czego dalo dowod w okresie
niespokojnego miedzywojnia, jak tez i samej II wojny swiatowej, o tyle
spoleczenstwo Polski w 1989 nie bylo duchowo dojrzale do podjecia tego
wielkiego, zbiorowego obowiazku.
Suwerennosc Polski i Polakow zostala im ukradziona przy
stole w Magdalence i niestety, wiekszosc rodakow zdaje sie nie zauwazac tego
faktu.
Nie ma im kto tego faktu uswiadamiac gdyz stalinowski i
hitlerowski plan pozbawienia Polakow warstwy inteligencji a wiec tej „myslacej
glowy spoleczenstwa”, wzmocniony dodatkowo okresem czterech dekad wylegarni
mutantow oportunizmu i bezpanstwowosci daje o sobie w brutalnej formie znac,
szczegolnie w okresie tej rzekomej wolnosci zapoczatkowanej w 1989 roku z jej
relatywistycznymi idealami w stylu „ Robta co chceta”
Polacy roku 1989, w odroznieniu od tych z 1918 nie mieli
bowiem w swych sercach tego uczucia bycia krolem swego panstwa.
Twierdze tak, widzac ten ped do wchodzenia w nowy uklad
zniewolenia.
Gdyby bowiem Polacy mieli w sobie mocne poczucie
zrozumienia i zarazem pragnienia bycia szczepem tego krolewskiego „Piastowego
Rodu”, gdyby mieli w pamieci serc to uczucie nieszczescia z „wydziedziczenia z
krolestwa” w okresie zaborow, to wiedzieliby jaka nedze szykuja im tym traktatem
lizbonskim biurokraci z Brukseli, wspierani tabunem kosmopolitycznych aliens
jedynie mowiacych i piszacych po polsku i majacych swa bardzo liczna
reprezentacje w Sejmie RP.
G.Pascal tak napisal w „Mysli” „… Wielkosc czlowieka
jest wielka w tym, ze zna on swoja nedze…Wszystkie te nedze czlowieka dowodza
jego wielkosci: sa to nedze wielkiego pana, wydziedziczonego krola.
Ktoz czuje sie nieszczesliwy, ze nie jest krolem, jesli
nie krol wydziedziczony?…”
Poslowie Sejmu RP VI kadencji, reprezentujac obywateli
Polski pragna w trybie przyspieszonym, wielu z nich bez przeczytania nawet
tekstu Traktatu , wydziedziczyc narod Polski z ich krolewskiego majestatu bycia
krolem swego suwerennego panstwa.
Trzy partie sposrod czterech, pragna, jak jeden maz,
zrzeczenia sie suwerennosci Polski na rzecz innego panstwa - Unii Europejskiej.
Czynia to, niepomni Konstytucji RP, ktora nie zezwala
NIKOMU na taki akt.
Czynia to, niepomni historii konfederacji Targowickiej i
jej zgubnych skutkow tak dla Polski, jak i dla zycia samych tworcow Targowicy,
ze wspomne Massalskiego i Kossakowskiego.
Czyzbysmy wiec byli jednoczesnie i swiadkami i bezwolnymi
aktorami, jak ci wiezniowie ze sceny z filmu pt. Skazani na Shawshank ,
odsiadujacymi swe wyroki za wysokimi murami wiezienia i tak oto opisanymi przez
J.Eldredge w ksiazce pt. „ Podroz pragnien” ?:
„ Z poczatku tych murow nie cierpisz.Doprowadzaja cie do
szalu.
Po jakims czasie sie do nich przyzwyczajasz i
przestajesz je zauwazac.
A potem przychodzi dzien, gdy sobe uswiadamiasz, ze ich
(tych murow) potrzebujesz.
Jest to najtragiczniejszy dzien ze wszystkich - gdy
przedkladamy niewole nad wolnosc i smierc nad zycie.
Nie wolno nam dalej spac.
Nadszedl czas, bysmy sie obudzili i otrzasneli z
otepienia.
Pismo Swiete mowi: Zbudz sie, o spiacy, i powstan z
martwych ( List do Efezjan 5,14) ….”
W poprzednim liscie, jaki otrzymalem, znajdowalo sie takie
pytanie :
„ Czy uważa Pan, że nadszedł już czas na budowanie nowej
organizacji politycznej, która będzie gromadzić ludzi szczerze miłujących Boga i
Ojczyznę, by wspierać dobro, a przeciwstawiać się złu, ludzi mądrych, uczciwych
i oddanych Polsce, którzy będą kultywować dziedzictwo narodowe, wspierać Kościół
i rodziny.?”
Jestem pewien, że udzieliłem tym listem twierdzącej i
jednocześnie wystarczajaco uzasadnionej odpowiedzi.
Ryszard A.Kuśmierczyk – Windsor, Ontario, Kanada


marzec 27, 2008 @ 7:12
Czy ja dobrze trafiłem czy to jeszcze jest blog Andrzeja Węgrzyna? czy raczej zaczątek nowej inicjatywy niedocenianych z przerosłymi ambicjami frustratów politycznych, a zarazem koniec Kaczej fermy?
Czy może to tylko forma nacisku na Suskich Karskich i całą resztę kaczej fermy co by zobaczyli kto teraz będzie paśnik napełniał.
Czy to ma być łagodne przejście blogu w organ partii, co w takim razie z Naszym Dziennikiem?
Redaktorze Węgrzyn radze sie jednoznacznie opowiedzieć ponieważ miałeś chwile zwątpienia [to znaczy myślenia] które w niekorzystnych okolicznościach przyrody będą Ci wypomniane! Postawiłeś się między Kaczkami a dziwaczkami. [wolągami?]
marzec 27, 2008 @ 16:29
Bazyl, Bazyl
Jeżeli tylko zechcesz i będziesz miał “coś” ważnego do powiedzenia/napisania to i Tobie udostępnię mój blog.
marzec 28, 2008 @ 7:08
Andrzeju wielkie dzięki!
To twoje, Bazyl Bazyl - wymiękam.
Jak już jestem, Panie Asystencie [już nie były, a szkoda powinien pan grać na swoje konto],czy zwrócił pan uwagę swojemu pryncypałowi na tą część “orędzia” Ryszarda
„ Czy uważa Pan, że nadszedł już czas na budowanie nowej
organizacji politycznej, która będzie gromadzić ludzi szczerze miłujących Boga i
Ojczyznę, by wspierać dobro, a przeciwstawiać się złu, ludzi mądrych, uczciwych
i oddanych Polsce, którzy będą kultywować dziedzictwo narodowe, wspierać Kościół
i rodziny.?”
Jestem pewien, że udzieliłem tym listem twierdzącej i
jednocześnie wystarczajaco uzasadnionej odpowiedzi. ”
Dla mnie bardzo doniosłe deklaracje, a tu jakoś cicho, warto by się zadeklarować, czy może bierzemy na przeczekanie?
marzec 28, 2008 @ 14:13
Motto się deczko zdezaktualizowało. Gdyby Piłsudski żył jeszcze trochę [ca. 10 lat, więcej nie trzeba] to chyba zmieniłby zdanie.
marzec 31, 2008 @ 0:10
“GRZECH ZANIECHANIA”….NIECH GO PAN WRESZCIE POPELNI!!!!!
- Panie R.K. , gwaarantuje , ze w ogolnym “rozrachunku” zostanie to zaliczone jako “dobry uczynek” na panskim koncie.
Na Pana miejscu bardziej bym sie martwil o inne grzechy ktore
popelnil Pan piszac na tym blogu, jakie?…chocby oblakancza nienawisc i pogarda skierowana do “bliznich” ktorzy maja inne
zdanie niz Pan i to bez wzgledu na meritum sprawy.
W moich oczach stracil Pan jakakolwiek wiarygodnosc juz dawno
temu i to ,glownie” ,nie przeez to o czym Pan pisze ,ale przez
forme “dyskusji” ktora potem Pan podejmuje.
Bigoteria i hipokryzja te dwa slowa najlepiej “oddaja ducha”
wszelkich panskich wypowiedzi.Kazdemu kto chce potwierdzenia tego co tu napisalem (Panu tez, Panie A.W.) proponuje przesledzenie jeszcze raz wszystkich tematow w ktorych “zaznaczyl”
swoj udzial Pan R.K.
Pan sobie chyba nawet nie zdaje z tego sprawy ,ze mowiac
o “apokaliptycznych” skutkach podpisania ‘Ukladu lizbonskiego”
uzywa Pan praktycznie tylko trzech okreslen tych “skutkow” t.j.:
utrata suwerennosci, utrata niepodleglosci i utrata wolnosci.
Co to w praktyce ma oznaczac dla Polski czy dla tego “malego” Jej
obywatela ,ja, Tadzio Cym czy Bazyl staramy sie od Pana dowiedziec, zadajemy pytania i.t.p….i oprocz roznego typu
malo wyszukanych wyzwisk,NIC!!!!
Prawda, zapomnialem o “quasi” prawniczej Panskiej interpretacji
podstaw prawnych tego traktatu.
Jeszcze raz prosze - NIECH PAN POPELNI GRZECH ZANIECHANIA!!!!
bo popelnia Pan nastepny “GRZECH zabijania”….czasu swojego,
i co gorsze, mojego.